Na przełomie ostatnich kilku lat jednym z najciekawszych trendów w marketingu e-commerce stały się tzw. live’y sprzedażowe. To niezwykle interesująca i skrojona na potrzeby XXI wieku odmiana sprzedaży bezpośredniej.

 

Live commerce to dziś jeden z najczęściej komentowanych trendów w mediach społecznościowych. Jest niezwykle popularny w Chinach. Szacuje się, że nawet do 30. proc. sprzedaży online w tym kraju generowanych jest w trakcie tego rodzaju transmisji. Sama wartość chińskiego rynku live commerce miała przekroczyć już… kwintylion juanów.

Pod koniec 2018 roku chińscy internauci mieli okazję obserwować niezwykły pojedynek. Zmierzyli się w nim Jack Ma, jeden z założycieli chińskiego holdingu e-commerce Alibaba Group oraz Austin Li. Ten ostatni, nazywany królem szminek, dzięki internetowym prezentacjom kosmetyków w ciągu zaledwie czterech lat został multimilionerem słynącym z niezwykłego talentu sprzedażowego. Panowie stanęli przed zadaniem sprzedaży w trakcie transmitowanej na żywo prezentacji jak największej liczby szminek. Austin Li zakończył pojedynek z imponującą liczbą ponad tysiąca sprzedanych szminek. Jack Ma w tym czasie sprzedał ledwie dziesięć sztuk. Obecnie rozwój nowej formy sprzedaży bezpośredniej w internecie nabiera tempa…

 

Live commerce – nowy trend w sprzedaży online

 

Live commerce to nic innego jak sprzedaż na żywo. Sama koncepcja nie jest jednak przełomowa. Wystarczy wspomnieć chociażby popularne przed laty telezakupy. W odróżnieniu od nich live commerce wykorzystuje internetowe transmisje udostępniane przede wszystkim przez portale społecznościowe takie jak Facebook, Instagram czy YouTube. W trakcie spotkania na żywo sprzedawca prezentuje dany asortyment. Nie tylko omawia najważniejsze cechy i parametry produktu, ale dodatkowo na bieżąco odpowiada na pytania oglądających. Ci ostatni za pomocą komentarzy i/lub wiadomości prywatnych mogą zakupić prezentowany towar. Wynik sprzedażowego pojedynku między Jackiem Ma a Austinem Li najdobitniej udowadnia, że chętnych na zakupy w trakcie tzw. live’ów nie brakuje.

Na rosnącą popularność live commerce duży wpływ ma pandemia koronawirusa, w trakcie której obostrzenia sanitarne uderzają przede wszystkim w stacjonarny handel. Dla wielu sprzedawców, szczególnie dla właścicieli niewielkich odzieżowych butików, live’y sprzedażowe okazały się bardzo obiecującym (a czasem jedynym) kanałem sprzedaży.

 

Zalety live commerce

 

Prowadzenie transmisji sprzedażowych nie wiąże się z koniecznością inwestycji wysokich nakładów finansowych. Wystarczy smartfon, dobre oświetlenie i statyw, by zacząć przygodę z live commerce. Pozyskanie oglądających (i tym samym potencjalnych) kupujących również nie jest wyzwaniem. Wielu sprzedawców wykorzystuje w tym celu własne kanały społecznościowe (np. profil e-sklepu na Facebooku) i/lub specjalne grupy sprzedażowe. Z kolei dla klientów transmisja jest doskonałą okazją, aby odpowiedzieć na nurtujące pytania oraz zaprezentować asortyment z szerszej perspektywy. Nawet najstaranniej opracowana karta produktowa nie jest bowiem w stanie zastąpić bezpośredniej prezentacji towaru, która dodatkowo o wiele skuteczniej zachęca do spontanicznych zakupów. Jednocześnie charyzmatycznie poprowadzona transmisja, wsparta skutecznymi metodami aktywizacji, pozwala znacząco zwiększyć zasięg e-sklepu i tym samym dotrzeć do nowych klientów.

Niska bariera wejścia, a potencjalne korzyści obiecujące. Tak w telegraficznym skrócie można podsumować live commerce.

Przeczytaj o innym trendzie w sektorze e-commerce w artykule – Social commerce. Media społecznościowe kanałami sprzedaży.

Inne posty

Najlepsze narzędzia dla e-commerce. Część 4: Oprawa graficzna w sklepie internetowym

Najlepsze narzędzia dla e-commerce. Część 3: Analityka i optymalizacja e-sklepu

Najlepsze narzędzia dla e-commerce. Część 2: E-mail marketing w sklepie internetowym

Live commerce. Internetowa odsłona sprzedaży bezpośredniej

Social proof marketing. Jak go wykorzystać w sklepie internetowym?